Ekstraklasa
Felietony
Co przyniósł tydzień?
Wtorek, 3 marca, 00:00
W ubiegłym tygodniu polski futbol zdominowały dwa wydarzenia. Po pierwsze start i odpadnięcie Lecha Poznań z rozgrywek Pucharu UEFA, po drugie wznowienie po przerwie zimowej rozgrywek Ekstraklasy. W piątkowy wieczór odbyły się (niby) derby Warszawy. Ale bez wątpienia wydarzeniem tygodnia były Wielki Derby Śląska. Można dużo napisać w tym miejscu. Że czterdzieści tysięcy ludzi. Że promocja piłki. Że oby tak dalej...
A ja napiszę o tegosezonowych derbach pierwszoligowych. Ominę derby typu Tur Turek – Warta Poznań czy Dolcan Ząbki – Znicz Pruszków. Pomimo że słowo „derby” może i po części do tych spotkań pasuje, lecz są to derby nijakie. Mecz Dolcan – Znicz w rundzie jesiennej obserwowało dwieście osób, ale podobno nie były to wyłącznie rodziny zawodników.
Skoncentruję się na dwóch potyczkach. Derby Lubelszczyzny: Górnik Łęczna – Motor Lublin i pierwszoligowe derby Śląska: GKS Katowice – GKS Jastrzębie.
Tego typu spotkaniom, oprócz emocji i zmagań sportowych, zawsze towarzyszy rywalizacja na trybunach. Rywalizacja na lepszy, głośniejszy doping czy pokazanie się z jak najlepszej strony pod względem oprawy meczowej. Na takie spotkania się czeka. Tutaj słowa uznania należą się, sympatyzującym ze sobą, kibicom z Łęcznej i Lublina, którzy podczas lipcowego spotkania stworzyli piłkarzom warunki do gry idealne, a przekonać o tym możecie się chociażby tutaj. Spotkanie dwóch GKSów w Katowicach również było efektowne, ale tylko do pewnego momentu. Jak się skończyło wszyscy pamiętamy (lub nie). Bo i tak na derbach często bywa.
Jeśli chodzi o poziom sportowy, to derby Lubelszczyzny stały na poziomie naprawdę wysokim, a w Łęcznej znów zapachniało ekstraklasą. W górniczych derbach, jak to zazwyczaj bywa, dominowała głównie walka, a efektownych akcji za wiele nie było. Nie można jednak oceniać spotkania trwającego tylko 52 minuty, bo wiele wydarzyć się jeszcze na boisku mogło.
Zapewne derbom w rundzie wiosennej znów towarzyszyć będą rozmaite emocje. Piłkarze z Jastrzębia i Katowic pojedynkiem między sobą zakończą sezon, i może to być pojedynek o utrzymanie. Wszystkim piłkarzom pozostaje życzyć aby dostosowali się poziomem gry do atmosfery na trybunach i w następnych sezonach spróbowali zawalczyć o coś więcej, bo i Lublinie sytuacja wesoła nie jest.
Autor: Grzegorz Sekita, odsłon: 1
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
