Ekstraklasa
Wydarzenia

Znicz - Widzew 0:0 (wypowiedzi).
Poniedziałek, 13 października, 23:02
Waldemar Fornalik (trener Widzewa): "Mecz stał na dobrym poziomie. Graliśmy z drużyną, która wygrała swoje ostatnie dwa mecze i to świadczyło o klasie Znicza.To było takie spotkanie, w którym zespół strzelający pierwszą bramkę, w efekcie zwyciężał. Biorąc pod uwagę problemy w linii pomocy, brak Juszkiewicza i Panki, ten punkt oceniam pozytywnie. Mieliśmy swoje okazje, że choćby wspomnę szanse Przemka Oziębały i Marcina Robaka, ale i rywale mogli zdobyć gola po strzale głową."
Dariusz Kubicki (trenera Znicza): "Zdawaliśmy sobie sprawę, że gramy z wymagającym rywalem, jakim jest Widzew. Ta drużyna ma bardzo silną kadrę. Trudno też było stworzyć dobre sytuacje bramkowe, bo gra obronna Widzewa to solidne rzemiosło. My po raz kolejny byliśmy najgroźniejsi przy stałych fragmentach gry. Ćwiczenie tego elementu taktycznego sprawia nam wielką frajdę. Trenujemy go sumiennie i co ważne, wykonujemy coraz lepiej podczas meczów. Bardzo chcieliśmy wygrać, szczególnie przy tej efektownej oprawie. Jednak nie udało się i zadowalamy się jednym punktem."
Łukasz Masłowski (piłkarz Widzewa): "Na pewno nie jesteśmy zadowoleni z tylko jednego punktu, ale czasem mecz się tak układa, że i remis jest niezłym wynikiem. Doprawdy nie wiem, jak bramkarz Znicza zdołał obronić dobitkę Marcina Robaka, ale i chyba on sam tego nie wie. Faktem jest, że dobrych okazji do strzelenia gola mieliśmy jak na lekarstwo. Musimy o tym szybko zapomnieć i przygotować się do kolejnego ważnego spotkania z Wisłą Płock."
Vladimir Bednar (piłkarz Widzewa): "To było dynamiczne i żywe spotkanie, w którym według mnie pokazaliśmy lepszy futbol od rywala. Toczyłem zacięte pojedynki z pomocnikiem Aleksą, który również często włączał się do akcji ofensywnych. Pod koniec meczu byliśmy już lekko zmęczeni, a mimo to mieliśmy znakomitą okazję do zdobycia gola i wygrania tego pojedynku."
Pomocnik Znicza Pruszków, Paweł Kaczmarek był pod wrażeniem poziomu meczu z Widzewem Łódź (0:0) jak i atmosfery mu towarzyszącej. Zawodnik gospodarzy uznał zainstalowanie sztucznego oświetlenia za dobry ruch.
Paweł Kaczmarek (pomocnik Znicza Pruszków): - To było świetne widowisko. Jak zwykle nasi kibice pokazali się z dobrej strony. Zupełnie inaczej grało się przy sztucznym świetleniu, to była zupełnie inna atmosfera. Dobrze, że więcej spotkań na własnym terenie będziemy rozgrywać o tej porze.
Adrian Bieniek (bramkarz Znicza Pruszków): - Jestem zadowolony z wyniku. Cieszę się, że zachowałem czyste konto. Sądzę, że dwie interwencje w odstępie kilku sekund miały wpływ na wynik. O końcowym rezultacie mogła zadecydować jedna bramka. Gdyby Widzew strzelił wtedy gola, to ciężko byłoby nam odwrócić losy tego spotkania.
Autor: Łukasz Redlicki, odsłon: 165
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.

