Ekstraklasa
Wydarzenia

Powiększ
Wyślij
"Żółta fala" nie może być zadowolona z inauguracji! , fot. Damian Jędrusiński (Ekstraklasa.net)
Wyślij
"Żółta fala" nie może być zadowolona z inauguracji! , fot. Damian Jędrusiński (Ekstraklasa.net)Niedosyt w Katowicach
Jacek MirekSobota, 31 lipca 2010, 19:48
GKS zremisował z Dolcanem 1:1. Mogło być jeszcze gorzej, ponieważ goście nie wykorzystali "jedenastki"!
Już dawno w Katowicach tak niecierpliwie nie wyczekiwano inauguracji rozgrywek ligowych. Powodem tego były rewolucyjne zmiany, jakie zaszły w ekipie trójkolorowych. Przyznać należy, że tak dobrze w Katowicach przed rozpoczęciem sezonu nie było już od dobrych kilku lat. Nic więc dziwnego, że przed meczem z Dolcanem apetyty kibiców GieKSy były spore.
Tymczasem to zawodnicy z Ząbek przejęli inicjatywę od początku spotkania i ich ataki przyniosły efekt bramkowy już w 8 minucie. Po błędzie Jacka Kowalczyka piłkę przejął Grzegorz Piesio i pokonał Jacka Gorczycę (2 minuty wcześniej w podobnym pojedynku górą był golkiper gospodarzy). Od tej chwili kibice GieKSy nie zaprzestali swojego ogłuszającego dopingu, ale inicjatywa była wciąż po stronie gości i to oni sprawiali o wiele lepsze wrażenie, podczas gdy katowiczanie nie rozpieszczali swoich sympatyków. Ich gra zupełnie nie przypominała niezłej piłki, którą prezentowali w sparingach. W 40 minucie Mateusz Sroka sfaulował w polu karnym Patryka Kubickiego i sędzia Mariusz Podgórski bez wahania wskazał na "wapno". Kosiorowski strzelił jednak fatalnie, kilka metrów nad poprzeczką! Wynik nie zmienił się już do przerwy i katowiczanie schodzili do szatni przy akompaniamencie gwizdów.
W drugiej połowie na boisku pojawił się Krzysztof Kaliciak i obraz gry diametralnie się zmienił. Akcje gospodarzy stawały się coraz groźniejsze i nie trzeba było długo czekać na wyrównanie. Groźnie było już w 53. minucie, kiedy to po kąśliwym strzale Goncerza Misztal wybił piłkę na róg. W 62. minucie zdobywca bramki dla Dolcanu, Grzegorz Piesio, faulował w polu karnym "Kaliego", który sam stał się skutecznym egzekutorem jedenastki, umieszczajac piłkę w lewym rogu bramki Misztala. Po zdobyciu wyrównania GieKSa niesiona dopingiem swoich fanów ruszyła do ataku, miała sporą przewagę, ale w końcówce gospodarzom zabrakło sił i wynik do końca meczu nie uległ już zmianie.
Remis 1:1 jest sprawiedliwym wynikiem, gdyż pierwsza połowa należała do Dolcanu, zaś druga do katowiczan, jednak zważywszy na fakt, że goście nie wykorzystali karnego, GKS może się cieszyć, że wywalczył chociaż 1 punkt.
Tymczasem to zawodnicy z Ząbek przejęli inicjatywę od początku spotkania i ich ataki przyniosły efekt bramkowy już w 8 minucie. Po błędzie Jacka Kowalczyka piłkę przejął Grzegorz Piesio i pokonał Jacka Gorczycę (2 minuty wcześniej w podobnym pojedynku górą był golkiper gospodarzy). Od tej chwili kibice GieKSy nie zaprzestali swojego ogłuszającego dopingu, ale inicjatywa była wciąż po stronie gości i to oni sprawiali o wiele lepsze wrażenie, podczas gdy katowiczanie nie rozpieszczali swoich sympatyków. Ich gra zupełnie nie przypominała niezłej piłki, którą prezentowali w sparingach. W 40 minucie Mateusz Sroka sfaulował w polu karnym Patryka Kubickiego i sędzia Mariusz Podgórski bez wahania wskazał na "wapno". Kosiorowski strzelił jednak fatalnie, kilka metrów nad poprzeczką! Wynik nie zmienił się już do przerwy i katowiczanie schodzili do szatni przy akompaniamencie gwizdów.
W drugiej połowie na boisku pojawił się Krzysztof Kaliciak i obraz gry diametralnie się zmienił. Akcje gospodarzy stawały się coraz groźniejsze i nie trzeba było długo czekać na wyrównanie. Groźnie było już w 53. minucie, kiedy to po kąśliwym strzale Goncerza Misztal wybił piłkę na róg. W 62. minucie zdobywca bramki dla Dolcanu, Grzegorz Piesio, faulował w polu karnym "Kaliego", który sam stał się skutecznym egzekutorem jedenastki, umieszczajac piłkę w lewym rogu bramki Misztala. Po zdobyciu wyrównania GieKSa niesiona dopingiem swoich fanów ruszyła do ataku, miała sporą przewagę, ale w końcówce gospodarzom zabrakło sił i wynik do końca meczu nie uległ już zmianie.
Remis 1:1 jest sprawiedliwym wynikiem, gdyż pierwsza połowa należała do Dolcanu, zaś druga do katowiczan, jednak zważywszy na fakt, że goście nie wykorzystali karnego, GKS może się cieszyć, że wywalczył chociaż 1 punkt.
| GKS Katowice Dolcan Ząbki | 1-1 | Relacja LIVE! minuta po minucie | |
| Sobota, 31 lipca 2010, godzina 19:00 | |||
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze








