Ekstraklasa
Wydarzenia

Powiększ
Wyślij
ŁKS na dzień dobry zagra z Pogonią, fot. Krzysztof Szymczak, Jakub Pokora, Paweł Łacheta / Polskapresse
Wyślij
ŁKS na dzień dobry zagra z Pogonią, fot. Krzysztof Szymczak, Jakub Pokora, Paweł Łacheta / PolskapresseCiekawie od początku sezonu
Piątek, 30 lipca 2010, 16:21
W niedziele o godz. 19 ŁKS podejmować będzie Pogoń Szczecin. Zapowiada się ciekay spektakl, bo obie ekipy mają spore oczekiwania w związku z nowym sezonem.
- Mecz z Pogonią potraktuję szczególnie i myślę, że podobnie zrobią moi koledzy - mówi Marcin Mięciel. - Pogoń ma większe atuty, bo większość piłkarzy grała ze sobą przez ostatni rok. U nas skład zmienia się z dnia na dzień, musimy pracować nad zgraniem drużyny.
Jak dodaje Mięciel, żaden z ełkaesiaków nie narzeka na zdrowie. - Dzięki temu w niedzielę wyjdziemy w najsilniejszym składzie i powalczymy o zwycięstwo. Liczymy również na doping naszych kibiców - mówi napastnik ŁKS.
W trakcie letniej przerwy ełkaesiacy przeciętnie spisywali się w meczach sparingowych, choć trzeba przyznać, że mieli wymagających rywali. Łodzianie przegrali m.in. z Legią Warszawa 1:2 i PGE GKS Bełchatów 0:3, ale udało im się także zremisować w Kielcach z Koroną 2:2.
Mimo słabej postawy ŁKS w ostatnim meczu z PGE GKS, Adrian Woźniczka liczy na lepszą grę zespołu i trzy punkty w niedzielnym spotkaniu z Pogonią Szczecin.
- Nie wyobrażam sobie innego wyniku, jak zwycięstwo - mówi Woźniczka. - W meczu z Bełchatowem zawiedliśmy na całej linii, w lidze nie może być podobnych wpadek.
Największym problemem piłkarzy ŁKS jest brak zgrania. Niektórzy gracze, jak choćby Krzysztof Mączyński, dołączyli do zespołu zaledwie tydzień przed rozpoczęciem rozgrywek.
- Niestety, zespół jeszcze nie jest zgrany, musimy pracować nad taktyką i myślę, że z meczu na mecz nasza gra będzie wyglądać lepiej - mówi Marcin Smoliński, który sam późno dołączył do drużyny. Smoliński jest jednym z pewniaków do gry w podstawowej jedenastce zespołu z al. Unii, choć nie jest pewne, na jakiej wystąpi pozycji. Trener Andrzej Pyrdoł może go ustawić na prawej stronie pomocy, jak i również za napastnikami. - Najlepiej czuję się w roli środkowego pomocnika tuż za Marcinem Mięcielem, tak jak to było w meczu w Bełchatowie - dodaje były piłkarz Legii Warszawa.
W czwartek ełkaesiacy trenowali przed południem na boisku przy ul. Srebrzyńskiej, a wieczorem wzięli udział w oficjalnej prezentacji. W hali pod trybuną stadionu przy al. Unii kibicom zaprezentowali się wszyscy piłkarze. Fani ze szczególną uwagą przyglądali się nowym graczom, a tych w zespole trenera Andrzeja Pyrdoła nie brakuje. Latem szefowie ŁKS zakontraktowali kilkunastu nowych piłkarzy. Większość z nich łódzcy kibice zobaczą pewnie w podstawowej jedenastce ŁKS w niedzielnym spotkaniu.
W piątek i w sobotę ełkaesiacy mają w planach treningi w porze niedzielnego meczu. Piątkowe zajęcia odbędą się na boisku przy ul. Srebrzyńskiej, natomiast w sobotę piłkarze Pyrdoła trenować będą na głównej płycie stadionu przy al. Unii.
Kibice i piłkarze ŁKS liczą, że ligowa premiera będzie udana. Cztery lata temu ełkaesiacy też rozpoczynali sezon meczem z Pogonią u siebie. Wygrali 4:0...
Jak dodaje Mięciel, żaden z ełkaesiaków nie narzeka na zdrowie. - Dzięki temu w niedzielę wyjdziemy w najsilniejszym składzie i powalczymy o zwycięstwo. Liczymy również na doping naszych kibiców - mówi napastnik ŁKS.
W trakcie letniej przerwy ełkaesiacy przeciętnie spisywali się w meczach sparingowych, choć trzeba przyznać, że mieli wymagających rywali. Łodzianie przegrali m.in. z Legią Warszawa 1:2 i PGE GKS Bełchatów 0:3, ale udało im się także zremisować w Kielcach z Koroną 2:2.
Mimo słabej postawy ŁKS w ostatnim meczu z PGE GKS, Adrian Woźniczka liczy na lepszą grę zespołu i trzy punkty w niedzielnym spotkaniu z Pogonią Szczecin.
- Nie wyobrażam sobie innego wyniku, jak zwycięstwo - mówi Woźniczka. - W meczu z Bełchatowem zawiedliśmy na całej linii, w lidze nie może być podobnych wpadek.
Największym problemem piłkarzy ŁKS jest brak zgrania. Niektórzy gracze, jak choćby Krzysztof Mączyński, dołączyli do zespołu zaledwie tydzień przed rozpoczęciem rozgrywek.
- Niestety, zespół jeszcze nie jest zgrany, musimy pracować nad taktyką i myślę, że z meczu na mecz nasza gra będzie wyglądać lepiej - mówi Marcin Smoliński, który sam późno dołączył do drużyny. Smoliński jest jednym z pewniaków do gry w podstawowej jedenastce zespołu z al. Unii, choć nie jest pewne, na jakiej wystąpi pozycji. Trener Andrzej Pyrdoł może go ustawić na prawej stronie pomocy, jak i również za napastnikami. - Najlepiej czuję się w roli środkowego pomocnika tuż za Marcinem Mięcielem, tak jak to było w meczu w Bełchatowie - dodaje były piłkarz Legii Warszawa.
W czwartek ełkaesiacy trenowali przed południem na boisku przy ul. Srebrzyńskiej, a wieczorem wzięli udział w oficjalnej prezentacji. W hali pod trybuną stadionu przy al. Unii kibicom zaprezentowali się wszyscy piłkarze. Fani ze szczególną uwagą przyglądali się nowym graczom, a tych w zespole trenera Andrzeja Pyrdoła nie brakuje. Latem szefowie ŁKS zakontraktowali kilkunastu nowych piłkarzy. Większość z nich łódzcy kibice zobaczą pewnie w podstawowej jedenastce ŁKS w niedzielnym spotkaniu.
W piątek i w sobotę ełkaesiacy mają w planach treningi w porze niedzielnego meczu. Piątkowe zajęcia odbędą się na boisku przy ul. Srebrzyńskiej, natomiast w sobotę piłkarze Pyrdoła trenować będą na głównej płycie stadionu przy al. Unii.
Kibice i piłkarze ŁKS liczą, że ligowa premiera będzie udana. Cztery lata temu ełkaesiacy też rozpoczynali sezon meczem z Pogonią u siebie. Wygrali 4:0...
Ąródło: Dziennik Łódzki
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze








