Ekstraklasa
Wydarzenia

GieKSa remisuje z Pasami
Poniedziałek, 19 lipca 2010, 11:06
Kibice "GieKSy" są już bardzo stęsknieni za ligową piłką, bo w sobotę całkiem sporo przybyło ich na Bukową, aby zobaczyć sparing katowiczan z Cracovią.
Ze względu na ogromny upał zagrano dwie połowy po 35 minut. W dodatku po 20 minutach każdej części sędzia zarządzał... przerwę na orzeźwienie się chłodną wodą. - Cracovia miała w sobotę dwa sparingi, przyjechała do nas ograniczonym składem i poprosiła, żeby zagrać krócej - wyjaśnił trener GKS-u, Dariusz Fornalak.
Okrasą meczu były bramki z rzutów wolnych. Najpierw Jacka Gorczycę zaskoczył mołdawski pomocnik "Pasów" Alexandru Suvorov. Bramkarz gospodarzy był chyba pod wielkim wrażeniem strzału sprzed pola karnego, bo nawet nie drgnął! Dwie minuty później, w podobny sposób, ale z nieco większej odległości Marcina Cabaja pokonał Piotr Plewnia.
- Plewnia?! To on jeszcze gra? - pytał jeden z kibiców, który musiał ostatnio nie bywać na Bukowej. Wizja gry o awans do ekstraklasy przyciąga też tych ,którzy nie chcieli oglądać pierwszoligowej szarzyzny.
- Przed meczem mówiłem do "Plewki" żeby wreszcie strzelił bramkę. Potem powiedział mi "no to masz" - śmiał się Jacek Gorczyca, będący bez szans przy straconym golu. - Piłka przeleciała obok głowy kogoś w murze, otarła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki.
- Powiedziałem Jackowi, że takich piłek nie może puszczać - przekornie żartował po meczu trener Fornalak, zadowolony z postawy swej drużyny. - Taki mecz daje wiarę, że można pograć w piłkę z wymagającym rywalem. Przyjechaliśmy wprost ze zgrupowania w Wiśle, na którym wykonywaliśmy ciężką pracę. Przekonał się o tym testowany Rafał Sadowski, dlatego musiałem go zmienić, ale nie został skreślony. Jestem zadowolony z gry Goncerza na prawym skrzydle. Jednak "ruch prawostronny" był zbyt intensywny. Bałem się, że w końcu Grzegorz padnie i nie wstanie. Dobrze w roli rezerwowego spisał się młody Kowalczyk, podobała mi się jego gra bez kompleksów.
W drugiej połowie zagrał w GieKSie Krzysztof Kaliciak, wypożyczony na rok z Cracovii.
- Nawet gdyby trener chciał, to nie mogłem zagrać od pierwszej minuty, bo trwały jeszcze negocjacje działaczy, dotyczące mojego wypożyczenia. Potem dostałem sygnał, że wszystko zostało załatwione. Podpisuję kontrakt na rok - poinformował Kaliciak, wracający na Bukową po półrocznej przerwie. - W Cracovii prześladowały mnie kontuzje chcę się teraz odbudować w GKS-ie - dodał.
Okrasą meczu były bramki z rzutów wolnych. Najpierw Jacka Gorczycę zaskoczył mołdawski pomocnik "Pasów" Alexandru Suvorov. Bramkarz gospodarzy był chyba pod wielkim wrażeniem strzału sprzed pola karnego, bo nawet nie drgnął! Dwie minuty później, w podobny sposób, ale z nieco większej odległości Marcina Cabaja pokonał Piotr Plewnia.
- Plewnia?! To on jeszcze gra? - pytał jeden z kibiców, który musiał ostatnio nie bywać na Bukowej. Wizja gry o awans do ekstraklasy przyciąga też tych ,którzy nie chcieli oglądać pierwszoligowej szarzyzny.
- Przed meczem mówiłem do "Plewki" żeby wreszcie strzelił bramkę. Potem powiedział mi "no to masz" - śmiał się Jacek Gorczyca, będący bez szans przy straconym golu. - Piłka przeleciała obok głowy kogoś w murze, otarła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki.
- Powiedziałem Jackowi, że takich piłek nie może puszczać - przekornie żartował po meczu trener Fornalak, zadowolony z postawy swej drużyny. - Taki mecz daje wiarę, że można pograć w piłkę z wymagającym rywalem. Przyjechaliśmy wprost ze zgrupowania w Wiśle, na którym wykonywaliśmy ciężką pracę. Przekonał się o tym testowany Rafał Sadowski, dlatego musiałem go zmienić, ale nie został skreślony. Jestem zadowolony z gry Goncerza na prawym skrzydle. Jednak "ruch prawostronny" był zbyt intensywny. Bałem się, że w końcu Grzegorz padnie i nie wstanie. Dobrze w roli rezerwowego spisał się młody Kowalczyk, podobała mi się jego gra bez kompleksów.
W drugiej połowie zagrał w GieKSie Krzysztof Kaliciak, wypożyczony na rok z Cracovii.
- Nawet gdyby trener chciał, to nie mogłem zagrać od pierwszej minuty, bo trwały jeszcze negocjacje działaczy, dotyczące mojego wypożyczenia. Potem dostałem sygnał, że wszystko zostało załatwione. Podpisuję kontrakt na rok - poinformował Kaliciak, wracający na Bukową po półrocznej przerwie. - W Cracovii prześladowały mnie kontuzje chcę się teraz odbudować w GKS-ie - dodał.
Ąródło: Dziennik Zachodni
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze










