Ekstraklasa
Wydarzenia

Powiększ
Wyślij
Czarne Koszule tylko zremisowały z Górnikiem z Łęcznej, fot. Sylwester Wojtas (Ekstraklasa.net)
Wyślij
Czarne Koszule tylko zremisowały z Górnikiem z Łęcznej, fot. Sylwester Wojtas (Ekstraklasa.net)Górnik zremisował z Polonią
Środa, 14 lipca 2010, 09:55
To był z pewnością bardzo udany mecz w wykonaniu piłkarzy Górnika Łęczna. Podopieczni trenera Mirosława Jabłońskiego zremisowali we wtorek z wyżej notowaną Polonią Warszawa 1:1. Bramkę dla łęcznian zdobył Brazylijczyk Nildo.
Spotkanie z zespołem ekstraklasy miało być papierkiem lakmusowym obecnej dyspozycji górników. Polonia przed sezonem przeszła gruntowną przebudowę. Prezes Józef Wojciechowski nie żałował grosza na wyróżniających się zawodników, m.in. Patryka Rachwała, Jakuba Tosika czy rodowitego lublinianina Arkadiusza Onyszkę. Cel takich wydatków jest prosty - podium na koniec rozgrywek. W związku z tym postawa Górnika na tle wzmocnionego rywala wydaje się być wielce obiecująca.
Początek spotkania upłynął pod znakiem lekkiej przewagi polonistów, ale w żadnym wypadku nie można mówić o dominacji. Swoje okazje mieli Janusz Gancarczyk i Jakub Tosik. Goście umiejętnie się bronili, a w 18 minucie Adrian Paluchowski miał szansę na strzelenie gola. Dostał dobrą piłkę od Dejana Miloseskiego, ale przegrał pojedynek sam na sam z Sebastianem Przyrowskim.
Po zmianie stron kibice zobaczyli wreszcie gole. W 48 min reprezentant kraju Adrian Mierzejewski zdecydował się na rajd wzdłuż pola karnego zakończony celnym, płaskim strzałem. Sergiusz Prusak był bez szans. Z każdą kolejną minutą Górnik coraz chętniej zapędzał się w pole karne rywali. Wreszcie w końcówce spotkania Nildo dobrze znalazł się w zamieszaniu podbramkowym i doprowadził do wyrównania.
Dla Brazylijczyka był to pierwszy mecz w Górniku od przeszło czterech miesięcy. Szanse debiutu w nowych barwach otrzymali również Adrian Paluchowski i Marcin Renusz.
Trener Mirosław Jabłoński w czwartkowym meczu ze Zniczem Pruszków będzie testował kolejnych napastników. Kamil Bartosiewicz i Michał Twardowski nie przekonali do siebie szkoleniowca i na ich miejsce przyjdą kolejni kandydaci. W Łęcznej pojawił się lewy obrońca z Serbii. 19-letni Ivan Ninkow. Powinien dostać szansę w najbliższym spotkaniu.
Początek spotkania upłynął pod znakiem lekkiej przewagi polonistów, ale w żadnym wypadku nie można mówić o dominacji. Swoje okazje mieli Janusz Gancarczyk i Jakub Tosik. Goście umiejętnie się bronili, a w 18 minucie Adrian Paluchowski miał szansę na strzelenie gola. Dostał dobrą piłkę od Dejana Miloseskiego, ale przegrał pojedynek sam na sam z Sebastianem Przyrowskim.
Po zmianie stron kibice zobaczyli wreszcie gole. W 48 min reprezentant kraju Adrian Mierzejewski zdecydował się na rajd wzdłuż pola karnego zakończony celnym, płaskim strzałem. Sergiusz Prusak był bez szans. Z każdą kolejną minutą Górnik coraz chętniej zapędzał się w pole karne rywali. Wreszcie w końcówce spotkania Nildo dobrze znalazł się w zamieszaniu podbramkowym i doprowadził do wyrównania.
Dla Brazylijczyka był to pierwszy mecz w Górniku od przeszło czterech miesięcy. Szanse debiutu w nowych barwach otrzymali również Adrian Paluchowski i Marcin Renusz.
Trener Mirosław Jabłoński w czwartkowym meczu ze Zniczem Pruszków będzie testował kolejnych napastników. Kamil Bartosiewicz i Michał Twardowski nie przekonali do siebie szkoleniowca i na ich miejsce przyjdą kolejni kandydaci. W Łęcznej pojawił się lewy obrońca z Serbii. 19-letni Ivan Ninkow. Powinien dostać szansę w najbliższym spotkaniu.
Ąródło: Kurier Lubelski
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze








