Ekstraklasa
Wydarzenia

Powiększ
Wyślij
"Stalówka" walczy o to by sezonu nie zakończyć na ostatnim miejscu, fot. Damian Jędrusiński (Ekstraklasa.net)
Wyślij
"Stalówka" walczy o to by sezonu nie zakończyć na ostatnim miejscu, fot. Damian Jędrusiński (Ekstraklasa.net)Stal zagra z Górnikiem
Środa, 26 maja 2010, 14:04
Stawką dzisiejszego starcia Motoru Lublin ze Stalą Stalowa Wola (godz. 17) jest przedostatnie, siedemnaste miejsce. O tym, że obie ekipy będą walczyć o tę lokatę, wiedzieliśmy już od ładnych paru tygodni. - Nie chcemy być ostatni w tabeli. To ważne dla przyszłości i strategii klubu, a także dla naszych kibiców - przekonuje Bogusław Baniak, trener Motoru.
Przed rundą rewanżową Stal miała kilka punktów więcej od lublinian. Teraz, na finiszu sezonu, to Motor ma o trzy oczka więcej. Tylko że to nic mu nie daje. Gdy zimą Mirosława Kosowskiego zastąpił Bogusław Baniak, w jednym z pierwszych sparingów pod wodzą nowego trenera Motor zagrał ze Stalą. Przegrał 0:1, ale nie to było najważniejsze. - Rywale mają nad nami pięć tygodni przewagi. To wyglądało na spotkanie drużyny pierwszoligowej z trzecioligową - relacjonował wtedy Baniak. Teraz można odnieść wrażenie, że to Motor taktycznie i piłkarsko prezentuje się lepiej od rywali.
- Chciałbym, żeby to się potwierdziło na boisku w bezpośredniej konfrontacji - mówi Baniak.
Goście, trenowani przez Janusza Białka, mają mały maraton z zespołami z naszego województwa. W sobotę Stal przegrała u siebie z Górnikiem Łęczna 1:3, a teraz zagra w Lublinie.
Jednak nie znaczy to, że żółto-biało-niebiescy będą mieć łatwe zadanie. - Mimo wszystko uważam, że mają solidną linię defensywną i wcale nie jest łatwo im strzelić gola. Wyróżniają się także Abel Salami i Krzysztof Trela. Nie wiem, co się stało z tym zespołem, ponieważ Stal potrafi grać w piłkę - ocenia Baniak.
Bolączką Stali są przede wszystkim wyjazdowe pojedynki. W piętnastu meczach nie odniosła żadnego zwycięstwa, sześciokrotnie zremisowała i aż dziewięciokrotnie schodziła z boiska pokonana.
- Raczej trudno spodziewać się wirtuozerii. To będzie piłkarska walka i jeszcze raz walka. O wyniku meczu może zadecydować jeden gol. My walczymy do końca, a piłkarze dadzą z siebie wszystko. Wiem, że ten mecz jest bardzo ważny dla kibiców obydwu drużyn. My chcemy sprawić, żeby to nasi cieszyli się ze zwycięstwa - mówi Baniak.
Kibice Stali traktują mecz z Motorem jak derby. Dla nich to arcyważne spotkanie. W Lublinie nie ma aż takiego napięcia, chociaż piłkarze zdają sobie sprawę z wagi spotkania. - W każdym meczu walczymy na całego. Tak będzie i tym razem. Chcemy wygrać i wygramy. Gramy o przyszłość, swoją i Motoru. Chcemy też godnie pożegnać się z ligą i dać trochę radości naszym fanom - mówi Przemysław Żmuda, kapitan Motoru.
- Mam pewne problemy ze składem (kontuzjowani są Grzegorz Wojdyga, Rama, Rafał Król, Radosław Kursa, a za nadmiar żółtych kartek nie zagra Rafał Król - red.), ale do składu wraca kilku piłkarzy, którym dałem ostatnio odpocząć (Michał Maciejewski, Kamil Hempel, Wojciech Białek i Marcin Syroka - red.). Do kadry meczowej włączyłem też juniora Marcina Pietrzaka. Damy sobie radę - kończy Baniak. Głównym sponsorem meczu (godz. 17) jest Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej Sp. z o.o.
- Chciałbym, żeby to się potwierdziło na boisku w bezpośredniej konfrontacji - mówi Baniak.
Goście, trenowani przez Janusza Białka, mają mały maraton z zespołami z naszego województwa. W sobotę Stal przegrała u siebie z Górnikiem Łęczna 1:3, a teraz zagra w Lublinie.
Jednak nie znaczy to, że żółto-biało-niebiescy będą mieć łatwe zadanie. - Mimo wszystko uważam, że mają solidną linię defensywną i wcale nie jest łatwo im strzelić gola. Wyróżniają się także Abel Salami i Krzysztof Trela. Nie wiem, co się stało z tym zespołem, ponieważ Stal potrafi grać w piłkę - ocenia Baniak.
Bolączką Stali są przede wszystkim wyjazdowe pojedynki. W piętnastu meczach nie odniosła żadnego zwycięstwa, sześciokrotnie zremisowała i aż dziewięciokrotnie schodziła z boiska pokonana.
- Raczej trudno spodziewać się wirtuozerii. To będzie piłkarska walka i jeszcze raz walka. O wyniku meczu może zadecydować jeden gol. My walczymy do końca, a piłkarze dadzą z siebie wszystko. Wiem, że ten mecz jest bardzo ważny dla kibiców obydwu drużyn. My chcemy sprawić, żeby to nasi cieszyli się ze zwycięstwa - mówi Baniak.
Kibice Stali traktują mecz z Motorem jak derby. Dla nich to arcyważne spotkanie. W Lublinie nie ma aż takiego napięcia, chociaż piłkarze zdają sobie sprawę z wagi spotkania. - W każdym meczu walczymy na całego. Tak będzie i tym razem. Chcemy wygrać i wygramy. Gramy o przyszłość, swoją i Motoru. Chcemy też godnie pożegnać się z ligą i dać trochę radości naszym fanom - mówi Przemysław Żmuda, kapitan Motoru.
- Mam pewne problemy ze składem (kontuzjowani są Grzegorz Wojdyga, Rama, Rafał Król, Radosław Kursa, a za nadmiar żółtych kartek nie zagra Rafał Król - red.), ale do składu wraca kilku piłkarzy, którym dałem ostatnio odpocząć (Michał Maciejewski, Kamil Hempel, Wojciech Białek i Marcin Syroka - red.). Do kadry meczowej włączyłem też juniora Marcina Pietrzaka. Damy sobie radę - kończy Baniak. Głównym sponsorem meczu (godz. 17) jest Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej Sp. z o.o.
Ąródło: Kurier Lubelski
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze








