Ekstraklasa
Wywiady

Pietruszka: Była to najpiękniejsza przygoda w moim życiu
Piotr BąkNiedziela, 23 maja 2010, 21:04
- Była to najpiękniejsza przygoda w moim życiu. Szkoda, że nie zakończona ostatecznym zwycięstwem - mówi w wywiadzie specjalnie dla Ekstraklasa.net, pomocnik Pogoni Szczecin Przemysław Pietruszka.
Utykasz dosyć mocno, odniosłeś jakąś poważniejszą kontuzję, czy może jest to efekt zmęczenia spotkaniem?
Nie, jest to tylko lekkie stłuczenie. Jestem pewien, że będę gotowy do gry na 100% w następnym spotkaniu ligowym.
Jest ci żal tej porażki? Wydaje się, że druga okazja do zdobycia Pucharu Polski dla Pogoni może już się długo nie powtórzyć.
Nie do końca mogę się z tym zgodzić. W przyszłym sezonie podobnie jak i w tym będziemy ze wszystkich sił walczyć o główne trofeum. Mam nadzieję, że mój optymizm podzielą moi koledzy i postaramy się o sprawienie kolejnych niespodzianek. Szkoda tylko, że arbiter nie był w najwyższej formie.
Dla ciebie była to piękna przygoda z Pucharem Polski?
Była to najpiękniejsza przygoda w moim życiu szkoda, że nie zakończona ostatecznym zwycięstwem. Przed sezonem założyliśmy sobie awans do Ekstraklasy i dopóki mamy chociażby matematyczne szanse na awans to ja w niego wierzę.
Czego zabrakło Pogoni biorąc pod uwagę aspekty sportowe?
Ja po sobie czułem bardzo duże zmęczenie. Spowodowane mogło to być tym, że w rundzie wiosennej rozegrałem naprawdę wiele spotkań. A sam mecz z Jagiellonią toczył się w bardzo szybkim tempie, zarówno my jak i oni byliśmy nastawieni na grę ofensywną. Jeżeli doszłoby do dogrywki to dopiero dodatkowe 30 minut pokazałoby, kto jest lepszy pod względem fizycznym, komu by wystarczyło sił na ten dodatkowy czas.
Kogo byś wyróżnił w zespole rywali?
Ja nie jestem od podejmowania takich ocen, od tego jest trener Probierz. Mam nadzieję, że oceni ich sprawiedliwie i jeszcze długo będą cieszyć się z tego pucharu.
A twoim zespole, kto był dzisiaj najlepszy?
Na pewno Radek Janukiewicz, który rozegrał fantastyczne zawody. Gdyby nie on, to po tym spotkaniu opuszczalibyśmy Bydgoszcz z wynikiem kilkubramkowym na naszą niekorzyść.
Podróż do Szczecina zapewne nie będzie zbyt wesoła?
Nie wiem czy będzie to smutna podróż. My nie zwieszamy głów i walczymy do końca o cele, które przed nami postawiono przed sezonem.
A'propos tych celów - nie szkoda tak fatalnego początku rundy rewanżowej?
Był to na pewno ciężki okres w naszym życiu, po tak dobrej rundzie jesiennej w naszym wykonaniu każdy kolejny rywal, z którym graliśmy „spinał” się szczególnie na mecz z nami.
Srebrny medal znajdzie jakieś specjalne miejsce w twoim domu, czy schowasz go do pudełka, a później do piwnicy?
Nie zastanawiałem się jeszcze nad tym. Mam jednak nadzieję, że nie jest to ostatni medal, który otrzymałem w swoim życiu.
Nie, jest to tylko lekkie stłuczenie. Jestem pewien, że będę gotowy do gry na 100% w następnym spotkaniu ligowym.
Jest ci żal tej porażki? Wydaje się, że druga okazja do zdobycia Pucharu Polski dla Pogoni może już się długo nie powtórzyć.
Nie do końca mogę się z tym zgodzić. W przyszłym sezonie podobnie jak i w tym będziemy ze wszystkich sił walczyć o główne trofeum. Mam nadzieję, że mój optymizm podzielą moi koledzy i postaramy się o sprawienie kolejnych niespodzianek. Szkoda tylko, że arbiter nie był w najwyższej formie.
Dla ciebie była to piękna przygoda z Pucharem Polski?
Była to najpiękniejsza przygoda w moim życiu szkoda, że nie zakończona ostatecznym zwycięstwem. Przed sezonem założyliśmy sobie awans do Ekstraklasy i dopóki mamy chociażby matematyczne szanse na awans to ja w niego wierzę.
Czego zabrakło Pogoni biorąc pod uwagę aspekty sportowe?
Ja po sobie czułem bardzo duże zmęczenie. Spowodowane mogło to być tym, że w rundzie wiosennej rozegrałem naprawdę wiele spotkań. A sam mecz z Jagiellonią toczył się w bardzo szybkim tempie, zarówno my jak i oni byliśmy nastawieni na grę ofensywną. Jeżeli doszłoby do dogrywki to dopiero dodatkowe 30 minut pokazałoby, kto jest lepszy pod względem fizycznym, komu by wystarczyło sił na ten dodatkowy czas.
Kogo byś wyróżnił w zespole rywali?
Ja nie jestem od podejmowania takich ocen, od tego jest trener Probierz. Mam nadzieję, że oceni ich sprawiedliwie i jeszcze długo będą cieszyć się z tego pucharu.
A twoim zespole, kto był dzisiaj najlepszy?
Na pewno Radek Janukiewicz, który rozegrał fantastyczne zawody. Gdyby nie on, to po tym spotkaniu opuszczalibyśmy Bydgoszcz z wynikiem kilkubramkowym na naszą niekorzyść.
Podróż do Szczecina zapewne nie będzie zbyt wesoła?
Nie wiem czy będzie to smutna podróż. My nie zwieszamy głów i walczymy do końca o cele, które przed nami postawiono przed sezonem.
A'propos tych celów - nie szkoda tak fatalnego początku rundy rewanżowej?
Był to na pewno ciężki okres w naszym życiu, po tak dobrej rundzie jesiennej w naszym wykonaniu każdy kolejny rywal, z którym graliśmy „spinał” się szczególnie na mecz z nami.
Srebrny medal znajdzie jakieś specjalne miejsce w twoim domu, czy schowasz go do pudełka, a później do piwnicy?
Nie zastanawiałem się jeszcze nad tym. Mam jednak nadzieję, że nie jest to ostatni medal, który otrzymałem w swoim życiu.
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze










