Ekstraklasa
Wydarzenia

Sandecja pewnie wygrała ze Stalą, fot. Michał Ostałowski/Polskapresse
Sandecja planowo wygrywa
Bartłomiej SzuraŚroda, 12 maja 2010, 18:53
Pewna wygrana beniaminka z Nowego Sącza nad praktycznie drugoligową już Stalą Stalowa Wola w przełożonej z 10 kwietnia serii spotkań piłkarskiej pierwszej ligi.
Spotkanie w Nowym Sączu miało jeden schemat. Ataki Sandecji i obrona gości przerywana nielicznymi kontrami, które z reguły bez problemu rozbijali defensorzy z Nowego Sącza.
Pierwsza bramka padła już w 5 minucie, a strzelcem był Michał Jonczyk. Po tej bramce gospodarze chyba stwierdzili, że kolejny raz piłka sama wpadnie do siatki i razili niedokładnością i dużą nonszalancją. Stal natomiast nie miała żadnych argumentów aby się Sandecji przeciwstawić. Wystarczy napisać, że pierwszy celny strzał na bramkę gospodarzy piłkarze ze Stalowej Woli oddali dopiero w 78 minucie.
Dwadzieścia minut wcześniej natomiast kapitan zespołu Jano Frohlich po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego podwyższył wynik na 2:0, a tuż przed końcowym gwizdkiem arbitra Dariusz Gawęcki po raz trzeci pokonał bramkarza gości.
Piłkarze Stali w Nowym Sączu nie pokazali nic poza nieporadnością, brakami w wyszkoleniu i w końcówce bardzo brutalnymi i bezpardonowymi starciami z przeciwnikami. Sandecja spotkanie wygrała najmniejszym nakładem sił mając w perspektywie spotkanie w niedzielę z Widzewem.
Pierwsza bramka padła już w 5 minucie, a strzelcem był Michał Jonczyk. Po tej bramce gospodarze chyba stwierdzili, że kolejny raz piłka sama wpadnie do siatki i razili niedokładnością i dużą nonszalancją. Stal natomiast nie miała żadnych argumentów aby się Sandecji przeciwstawić. Wystarczy napisać, że pierwszy celny strzał na bramkę gospodarzy piłkarze ze Stalowej Woli oddali dopiero w 78 minucie.
Dwadzieścia minut wcześniej natomiast kapitan zespołu Jano Frohlich po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego podwyższył wynik na 2:0, a tuż przed końcowym gwizdkiem arbitra Dariusz Gawęcki po raz trzeci pokonał bramkarza gości.
Piłkarze Stali w Nowym Sączu nie pokazali nic poza nieporadnością, brakami w wyszkoleniu i w końcówce bardzo brutalnymi i bezpardonowymi starciami z przeciwnikami. Sandecja spotkanie wygrała najmniejszym nakładem sił mając w perspektywie spotkanie w niedzielę z Widzewem.
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
| torcida1999 2010-05-13 21:04:00 ;d na oddanie drugiego miejsca w waszym wypadku jest nie mozliwe ;D | |
| made30 2010-05-13 20:04:00 Coś takiego!!!!a myślisz że my łatwo oddamy.... | |
| torcida1999 2010-05-12 22:09:00 drugiego miejsca łatwo nie oddamy ! \G/ TORCIDA ! | |
| srt 2010-05-12 19:58:00 ha ha i nie moglo byc inaczej hej hej sandecja | |
najnowsze









