Ekstraklasa
Felietony

Ustawa miała wyeliminować negatywne zachowania, ale mocno utrudniła życie przeciętnemu kibicowi, fot. Przemysław Jach
Ustawa dla władz, czy dla kibiców?
Bartłomiej SzuraSobota, 20 marca 2010, 20:31
Numerowane miejsca, przesiadanie się jak w teatrze, awantura jak u przedszkolaków, bo "to moje miejsce!” - takie są skutki nowych przepisów, do których muszą dostosować się kluby piłkarskie.
Ustawa o organizacji imprez masowych została znowelizowana. Oprócz ewidentnie pozytywnych aspektów jak zaostrzenie kar dla stadionowych chuliganów, czy poprawienie bezpieczeństwa na stadionach, tak aby na mecze mogły udawać się całe rodziny, są niestety także absurdy.
Numerowane krzesełka, ścisłe przestrzeganie sektorów, kilkakrotne sprawdzanie biletów, czy aby na właściwy sektor wchodzi kibic, dziecinne kłótnie o krzesełka, instalowanie dodatkowych kamer, mikrofonów kierunkowych, narażając kluby na dodatkowe koszty - to tylko kilka z absurdalnych nowych zasad jakie spotkali kibice w nowej rundzie. Można zrozumieć, że w większości lig świata choćby numerowane miejsca są normą, ale wydaje się, że najpierw powinno się starać dorównać poziomem sportowym do tych lig, a w Polsce można odnieść wrażenie, że sytuacja jest niestety odwrotna.
Stadion, mecz, piłka ma być dla kibiców, a nie dla działaczy siedzących za biurkiem. Szersza analiza ustawy z punktu widzenia kibica wkrótce na łamach serwisu Ekstraklasa.net.
Numerowane krzesełka, ścisłe przestrzeganie sektorów, kilkakrotne sprawdzanie biletów, czy aby na właściwy sektor wchodzi kibic, dziecinne kłótnie o krzesełka, instalowanie dodatkowych kamer, mikrofonów kierunkowych, narażając kluby na dodatkowe koszty - to tylko kilka z absurdalnych nowych zasad jakie spotkali kibice w nowej rundzie. Można zrozumieć, że w większości lig świata choćby numerowane miejsca są normą, ale wydaje się, że najpierw powinno się starać dorównać poziomem sportowym do tych lig, a w Polsce można odnieść wrażenie, że sytuacja jest niestety odwrotna.
Stadion, mecz, piłka ma być dla kibiców, a nie dla działaczy siedzących za biurkiem. Szersza analiza ustawy z punktu widzenia kibica wkrótce na łamach serwisu Ekstraklasa.net.
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
| Kruk 2010-03-21 15:07:00 PZPN bez wątpienia jest złodziejskim związkiem, ale chyba się pomyliliście koledzy. To nie PZPN , a sejm wprowadza ustawy. Więc pretensje miejcie m.in. do Donalda, który podobno kocha piłkę nożną... | |
| pepe777arka 2010-03-21 12:09:00 Debilizm pojdzie raz na rok ojciec z synem na mecz a beda siedziec 50 metrow obok | |
| 19Sonia48 2010-03-21 11:38:00 PIłka nożna dla kibiców !! dokladnie .! | |
| ANTY pzpn 2010-03-20 22:22:00 PANIE lATO PANIE kRĘCINA PORA ZDYCHAĆ I DAĆ PRZEŻYĆ POLSKIEJ PIŁCE NOŻNEJ !!! | |
| ANTY pzpn 2010-03-20 22:20:00 KOLEJNE :SUPER" POMYSŁY RODEM Z J***Ć pZPU !!!kOLEJNy absurd dziadów z piłkarskiej central !!!ŁKS ŁÓDŹ P O L S K A | |
| paaablosss 2010-03-20 20:58:00 Dokładnie... numerowanie siedzeń utrudnia życie kibicom i prowadzi do wielu niepotrzebnych sprzeczek, których wcześniej przed tą "innowacją" nie było. Na pewno jest to wzorowanie się na zachodzie, ale przynosi ten przepis znacznie więcej szkody niż pożytku. Ja mam wykupiony karnet i wszystkie miejsca w około także mają wykupione karnetowcy i jak zgodnie z tym przepisami mam przyjść na mecz ze znajomymi, którzy tego dnia mnie odwiedzili, czy z dziewczyną, ojcem czy dziećmi. Oczywiście w takim przypadku zajmuję innym miejsca bo nie będę się rozdzielał z rodziną czy znajomymi. Więc po co robić nieprzemyślany przepis jak i tak jest on łamany przez większość i sprawia tylko problemy, których wcześniej nie było... | |
najnowsze









