Ekstraklasa
Wydarzenia

Lisowski posadzi Dudu na ławce?
Środa, 17 marca 2010, 10:16
Piłkarze Widzewa rozpoczęli rundę wiosenną w doskonałym stylu. Podopieczni trenera Pawła Janasa bez problemów pokonali drużyny z czołówki tabeli (ŁKS 4:1 i Wartę Poznań 2:0).
Nie ma się zatem co dziwić, że kibice liczą także na przedłużenie dobrej serii w trzecim spotkaniu z Dolcanem Ząbki.
Trener Paweł Janas, pewnie jako jeden z nielicznych szkoleniowców w pierwszej lidze, może mówić o nadmiarze bogactwa.
W klubowej kadrze jest wielu wartościowych piłkarzy, toteż nawet konieczność rezygnacji z jednego z podstawowych graczy nie spędza szkoleniowcowi snu z powiek.
Tak było w przypadku Brazylijczyka Dudu, który nie mógł zagrać w pojedynku z Wartą. W Poznaniu okazało się, że jego nieobecność nie była odczuwalna w grze zespołu. Na lewą obronę powrócił Tomasz Lisowski i od razu był jednym z najlepiej spisujących się widzewiaków. W poczynaniach byłego reprezentanta Polski także nie było widać długiego rozbratu z futbolem spowodowanego ciężką kontuzją. Imponował walecznością i agresywnością. Chętnie włączał się też do akcji ofensywnych, a więc prezentował wszystkie atuty, które sprawiły, że zyskał uznanie w oczach byłego selekcjonera drużyny narodowej Leo Beenhakkera.
Pewnie to sprawi, że teraz szkoleniowiec drużyny z al. Piłsudskiego będzie miał niezły orzech do zgryzienia.
Teoretycznie nie zmienia się zwycięskiego składu, a więc popularny Lisek powinien w sobotę wyjść w podstawowym składzie. Z drugiej jednak strony trudno sobie wyobrazić sytuację, że Dudu, który do tej pory był jednym z filarów widzewskiej defensywy zasiądzie na ławce rezerwowych. Rozwiązaniem niepozbawionym podstaw, byłoby przesunięcie obrońcy do pomocy, wszak dobrze wyszkolonemu technicznie Brazylijczykowi nie jest obca sztuka gry ofensywnej. Zdobył już dla Widzewa trzy gole. Jednak w takim wypadku zabrakłoby miejsca w składzie dla Piotra Grzelczaka i wydaje się, że perspektywa ławki rezerwowych dla tego zawodnika jest mało realna.
Jak widać Janas będzie miał do rozwikłania nie lada dylemat, ale pewnie znajdzie rozwiązanie, w którym wilk będzie syty i owca cała.
Trener Paweł Janas, pewnie jako jeden z nielicznych szkoleniowców w pierwszej lidze, może mówić o nadmiarze bogactwa.
W klubowej kadrze jest wielu wartościowych piłkarzy, toteż nawet konieczność rezygnacji z jednego z podstawowych graczy nie spędza szkoleniowcowi snu z powiek.
Tak było w przypadku Brazylijczyka Dudu, który nie mógł zagrać w pojedynku z Wartą. W Poznaniu okazało się, że jego nieobecność nie była odczuwalna w grze zespołu. Na lewą obronę powrócił Tomasz Lisowski i od razu był jednym z najlepiej spisujących się widzewiaków. W poczynaniach byłego reprezentanta Polski także nie było widać długiego rozbratu z futbolem spowodowanego ciężką kontuzją. Imponował walecznością i agresywnością. Chętnie włączał się też do akcji ofensywnych, a więc prezentował wszystkie atuty, które sprawiły, że zyskał uznanie w oczach byłego selekcjonera drużyny narodowej Leo Beenhakkera.
Pewnie to sprawi, że teraz szkoleniowiec drużyny z al. Piłsudskiego będzie miał niezły orzech do zgryzienia.
Teoretycznie nie zmienia się zwycięskiego składu, a więc popularny Lisek powinien w sobotę wyjść w podstawowym składzie. Z drugiej jednak strony trudno sobie wyobrazić sytuację, że Dudu, który do tej pory był jednym z filarów widzewskiej defensywy zasiądzie na ławce rezerwowych. Rozwiązaniem niepozbawionym podstaw, byłoby przesunięcie obrońcy do pomocy, wszak dobrze wyszkolonemu technicznie Brazylijczykowi nie jest obca sztuka gry ofensywnej. Zdobył już dla Widzewa trzy gole. Jednak w takim wypadku zabrakłoby miejsca w składzie dla Piotra Grzelczaka i wydaje się, że perspektywa ławki rezerwowych dla tego zawodnika jest mało realna.
Jak widać Janas będzie miał do rozwikłania nie lada dylemat, ale pewnie znajdzie rozwiązanie, w którym wilk będzie syty i owca cała.
Ąródło: Polska The Times
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
| widzewiakk 2010-03-17 11:50:00 i po co bylo rozpisywac sie na temat tego ze Widzew nie wprowadza swiezej krwi do swojego skladu?skoro nie pozbyli sie zadnego wartosciowego gracza w przerwie miedzy sezonami,nie bylo potrzeby tez sprowadzac nowych piłkarzy.czekamy teraz tylko na to jak spisze sie hiszpan i tunezyjczyk.miom zdaniem taka kadre jaka mamy teraz jest wystarczajaca by dokopac nawet wisle,legii czy lechowi!!! | |
najnowsze










