Ekstraklasa
Puchar Polski

Powiększ
Wyślij
Pogoń okazała się zespołem dużo lepszym od Zagłębia, fot. Rafał Jamróz (Ekstraklasa.net)
Wyślij
Pogoń okazała się zespołem dużo lepszym od Zagłębia, fot. Rafał Jamróz (Ekstraklasa.net)Pogoń jedną nogą w półfinale RPP!
Paweł ZatarskiŚroda, 17 marca 2010, 00:27
W pierwszym ćwierćfinałowym spotkaniu pomiędzy Zagłębiem Sosnowiec, a Pogonią Szczecin wygrał klub z zaplecza Ekstraklasy. Pogoń rozbiła Zagłębie 3:0.
Spotkanie rozpoczęli gospodarze i to oni przeważali od pierwszych minut. Piłkarze szczecińskiej Pogoni mogli prowadzić już w 12 minucie spotkania. Piotr Petasz w swoim stylu oddał potężny strzał zza pola karnego. Adam Benasz zdołał odbić piłkę przed siebie, gdzie znajdował się Klatt. Jednak nowy nabytek „Portowców” nie zdołał umieścić piłki w bramce. Natomiast gospodarze najlepszą sytuacje zmarnowali w 30 minucie. Adrian Pajączkowski dośrodkował w pole karne, gdzie znajdował się Michał Filipowicz. Ten najpierw trafił w obrońcę, a dobitka powędrowała nad poprzeczką bramki strzeżonej przez będącego w dobre dyspozycji Janukiewicza.
Druga połowa ponownie rozpoczęła się od ataków gospodarzy. Jednak w bramce Pogoni świetnie spisywał się Radosław Janukiewicz, który bronił wszystkie strzały zawodników Zagłębia. W 63 minucie Piotr Mandrysz zdecydował się na pierwszą zmianę. Marcina Klatta zmienił wychowanek szczecińskiej Pogoni, Mikołaj Lebedyński. Młody piłkarz „Dumy Pomorza” po 4 minutach spędzonych na boisku wykorzystał błąd bramkarza Zagłębia i otworzył wynik spotkania.
Zagłębie Sosnowiec po straconej bramce wyraźnie opadło z sił. Piłkarze Pogoni coraz częściej zapuszczali się w okolice bramki gospodarzy, co zaowocowało kolejnym trafieniem szczecinian. Z 17 metra strzelał Mikołaj Lebedyński. „Portowcy” dobili rywala w 90 minucie, gdy po strzale głową bramkę na 3:0 zdobył wprowadzony minutę wcześniej Dariusz Zawadzki.
Spotkanie mogło podobać się kibicom. Gospodarze i goście stwarzali sobie dogodne sytuacje do strzelenia bramki. Zagłębiu Sosnowiec w zdobyciu bramki zdecydowanie przeszkadzał bramkarz szczecinian, Radosław Janukiewicz. „Portowcy” potrafili wykorzystać stworzone przez siebie sytuacje, dzięki czemu wygrali wysoko i jedną nogą są już w półfinale Remes Pucharu Polski. Rewanż odbędzie się 24 marca w Szczecinie.
Druga połowa ponownie rozpoczęła się od ataków gospodarzy. Jednak w bramce Pogoni świetnie spisywał się Radosław Janukiewicz, który bronił wszystkie strzały zawodników Zagłębia. W 63 minucie Piotr Mandrysz zdecydował się na pierwszą zmianę. Marcina Klatta zmienił wychowanek szczecińskiej Pogoni, Mikołaj Lebedyński. Młody piłkarz „Dumy Pomorza” po 4 minutach spędzonych na boisku wykorzystał błąd bramkarza Zagłębia i otworzył wynik spotkania.
Zagłębie Sosnowiec po straconej bramce wyraźnie opadło z sił. Piłkarze Pogoni coraz częściej zapuszczali się w okolice bramki gospodarzy, co zaowocowało kolejnym trafieniem szczecinian. Z 17 metra strzelał Mikołaj Lebedyński. „Portowcy” dobili rywala w 90 minucie, gdy po strzale głową bramkę na 3:0 zdobył wprowadzony minutę wcześniej Dariusz Zawadzki.
Spotkanie mogło podobać się kibicom. Gospodarze i goście stwarzali sobie dogodne sytuacje do strzelenia bramki. Zagłębiu Sosnowiec w zdobyciu bramki zdecydowanie przeszkadzał bramkarz szczecinian, Radosław Janukiewicz. „Portowcy” potrafili wykorzystać stworzone przez siebie sytuacje, dzięki czemu wygrali wysoko i jedną nogą są już w półfinale Remes Pucharu Polski. Rewanż odbędzie się 24 marca w Szczecinie.
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
| ANTY pzpn 2010-03-19 08:59:00 hehehe Tak mariuszmario płacze że nie ma o śledziach ale po co mu to skoro nawet jak jest to się nie wpisuję >? Woli nieudolnie próbować obrażać innych !!! No ale żeby kogoś obrazić to trzeba wpierw reprezentować sobą jakąś wartość choćby najmniejszą ! A tu widać brak jakichkolwiek wartości . Jak dla kogoś wartość stanowi wyzywanie innych od żydów to nie ma się co dziwić że jego rozwój emocjonalny zatrzymał się na poziomie podstawówki ! Pogoń śledzie syfem jebie !!! Może Ptak wam pomorze tak jak już to wcześniej czynił ? | |
najnowsze








