Ekstraklasa
Wydarzenia

GKS to "wdzięczny" rywal dla Górnika
Piątek, 12 marca 2010, 15:32
Lodowaty prysznic od Wisły Płock na pewno się przyda. Samozadowolenie po udanych sparingach momentalnie zniknęło i w sobotnim meczu z GKS Katowice (początek o godz. 19) koncentracji piłkarzom Górnika nie powinno zabraknąć.
Z katowiczanami łęcznianom zawsze grało się dobrze i niech to będzie optymistyczny prognostyk przed meczem.
To właśnie od meczu z GKS w rundzie jesiennej rozpoczęła się ponowna przygoda trenera Łapy z pierwszym zespołem Górnika. Historia niejako się powtarza, ponieważ już po raz wtóry nastroje są minorowe po batach od płocczan. - Dużo rozmawiałem z zawodnikami i uznałem, że nie ma sensu w nieskończoność rozpamiętywać tego nieszczęsnego spotkania - mówi opiekun Górnika. - Mam poczucie wielkiego zawodu, ponieważ analizując zapisy wideo z Płocka, nasza gra nie wyglądała tak, jak wskazuje na to wynik. Cały czas wypracowujemy własny styl i jedna porażka nie powinna zachwiać naszej wiary w siebie.
Ostatnie wyniki w meczach z drużyną z Katowic wskazują na ciężką, choć okraszoną punktami walkę. W trzech ostatnich spotkaniach łęcznianie zdobyli pięć punktów (zwycięstwo i dwa remisy).
Kto zatem wybiegnie przeciw GKS? Wydaje się, że golem z Płocka miejsce w jedenastce wywalczył sobie Kamil Oziemczuk. Do gry wraca Krzysztof Kazimierczak i to on powinien zluzować Krzysztofa Radwańskiego na lewej obronie, tym bardziej że "Kazek" nieźle bije rzuty wolne. Do dyspozycji będzie również Radosław Bartoszewicz, wracający po pauzie spowodowanej kartkami. Sporą zagadkę stanowi sprawa wyboru stoperów. Najwyżej stoją akcje Piotra Karwana. Możliwy jest wariant z przesunięciem do obrony Adriana Bartkowiaka, który zastąpiłby Wallace Benevente. Z kolei Prejuce Nakoulma przez dwa dni zmagał się z przeziębieniem, ale jego występ w ataku bądź na skrzydle nie podlega dyskusji.
O ogromnym pechu może mówić Kamil Stachyra, zmagający się z urazem mięśnia czworogłowego. "Kapi" wrócił do treningów po miesięcznej przerwie, ale na wtorkowym treningu uraz się odnowił i wszystko wskazuje na to, że pomocnik kolejny miesiąc spędzi na rekonwalescencji.
To właśnie od meczu z GKS w rundzie jesiennej rozpoczęła się ponowna przygoda trenera Łapy z pierwszym zespołem Górnika. Historia niejako się powtarza, ponieważ już po raz wtóry nastroje są minorowe po batach od płocczan. - Dużo rozmawiałem z zawodnikami i uznałem, że nie ma sensu w nieskończoność rozpamiętywać tego nieszczęsnego spotkania - mówi opiekun Górnika. - Mam poczucie wielkiego zawodu, ponieważ analizując zapisy wideo z Płocka, nasza gra nie wyglądała tak, jak wskazuje na to wynik. Cały czas wypracowujemy własny styl i jedna porażka nie powinna zachwiać naszej wiary w siebie.
Ostatnie wyniki w meczach z drużyną z Katowic wskazują na ciężką, choć okraszoną punktami walkę. W trzech ostatnich spotkaniach łęcznianie zdobyli pięć punktów (zwycięstwo i dwa remisy).
Kto zatem wybiegnie przeciw GKS? Wydaje się, że golem z Płocka miejsce w jedenastce wywalczył sobie Kamil Oziemczuk. Do gry wraca Krzysztof Kazimierczak i to on powinien zluzować Krzysztofa Radwańskiego na lewej obronie, tym bardziej że "Kazek" nieźle bije rzuty wolne. Do dyspozycji będzie również Radosław Bartoszewicz, wracający po pauzie spowodowanej kartkami. Sporą zagadkę stanowi sprawa wyboru stoperów. Najwyżej stoją akcje Piotra Karwana. Możliwy jest wariant z przesunięciem do obrony Adriana Bartkowiaka, który zastąpiłby Wallace Benevente. Z kolei Prejuce Nakoulma przez dwa dni zmagał się z przeziębieniem, ale jego występ w ataku bądź na skrzydle nie podlega dyskusji.
O ogromnym pechu może mówić Kamil Stachyra, zmagający się z urazem mięśnia czworogłowego. "Kapi" wrócił do treningów po miesięcznej przerwie, ale na wtorkowym treningu uraz się odnowił i wszystko wskazuje na to, że pomocnik kolejny miesiąc spędzi na rekonwalescencji.
Ąródło: Kurier Lubelski
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze








