Ekstraklasa
Wydarzenia

Pierwszym Hiszpanem Widzewa jest Fernando Arriero, fot. Krzysztof Szymczak/Polskapresse
Fernando Arriero Garcia w Widzewie
Wtorek, 2 marca 2010, 11:07
W poniedziałek Widzew przedstawił jedynego zawodnika, który zasilił klub lidera pierwszej ligi w przerwie zimowej.
Jest nim Fernando Arriero Garcia. 20-letni wychowanek słynnego klubu FC Barcelona zawarł kontrakt z łódzkim klubem do końca grudnia 2010 roku, z opcją przedłużenia. To pierwszy Hiszpan w historii klubu z al. Piłsudskiego. Arriero będzie występował w koszulce z nr 10, którą zwolnił Radosław Matusiak, odchodząc do Cra-covii.
- W ubiegłym roku częściej przedstawialiśmy nowych piłkarzy. Wierzymy, że doświadczenie, jakie Fernando zebrał podczas szkolenia od podstaw w Barcelonie, wpłynie pozytywnie na grę naszego zespołu. Od dawna poszukiwaliśmy prawdziwego playmakera i liczymy, że tą lukę wypełni właśnie Fernando. Liczymy, że szybko przebije się do podstawowego składu i będzie mocnym punktem drużyny także w ekstraklasie - powiedział prezes Marcin Animucki.
Hiszpan przywitał się z dziennikarzami bezbłędnym "Dzień dobry" po polsku. Zapewnił, że chce szybko nauczyć się języka polskiego. Przykład Napoleoniego i Ukacha potwierdza, że jest to możliwe. Nowy widzewiak podkreślił, że koledzy przyjęli go serdecznie.
- Gdy dostałem propozycję z Widzewa, długo się nie zastanawiałem. Chcę wykorzystać szanse pokazania swoich umiejętności w klubie zagranicznym i szybko rozwijać się piłkarsko. W Barcelonie, której jestem wychowankiem, bardzo ciężko się przebić do podstawowego składu. To zresztą zrozumiałe, bo to przecież drużyna, która triumfowała w Lidze Mistrzów - mówi Arriero. - Kontuzja, która odnowiła mi się w podczas zgrupowania w Turcji, już została wyleczona. Teraz jest już wszystko w porządku. Na razie jeszcze lekarz nakazał mi treningi indywidualne, później ćwiczyłem w siłowni, ale od przyszłego tygodnia będę już normalnie ćwiczył z całym zespołem - mówi Hiszpan.
- W 1996 roku razem z ojcem oglądałem mecz Widzewa z Atletico w Lidze Mistrzów. Choć porównanie każdego miasta z Barceloną jest trudne, bo to wyjątkowe miasto nie tylko dla mnie, jednak Łódź ma też swój specyficzny urok i to co pokazali mi koledzy z drużyny też robi wrażenie. Mam nadzieję, że inne miejsca w Łodzi też są fajne. Nie jadłem jeszcze schabowego z kapustą, lecz polskie posiłki, które dotąd jadłem, mi smakowały. Zdarzały się ciężkie zimy także w Barcelonie. Z ciekawością zobaczę, jak wygląda mecz podczas tej pory roku w Polsce. W najbliższym meczu jeszcze nie zagram, ale widzę, że moi koledzy bardzo mobilizują się przed tym spotkaniem. Muszę cierpliwie czekać, ale się doczekam i wierzę, że pomogę Widzewowi - kończy Arriero.
Wczorajszy trening przeprowadzono po raz pierwszy na bocznym boisku już w nowych ubiorach treningowych firmy Vigo. Trenowali rekonwalescenci Tomasz Lisowski i Dejan Miloseski. Indywidualnie ćwiczyli Sebastian Madera i Fernando Arriero. Piotr Wlazło załatwiał sprawy osobiste.
Z szerokiej kadry Widzewa ubyło dwóch kolejnych piłkarzy. Po Wojciechu Jarmużu, który przeszedł do Floty Świnoujście, Bartoszu Kanieckim, który został wypożyczony do Concordii Piotrków, Arkadiusz Piechu, który strzelił już gola w ekstraklasie dla Ruchu Chorzów, Robert Kowalczyk i Jakub Kisiel zostali wypożyczeni do czerwca do Tura Turek, w którym od dłuższego czasu byli testowani.
- W ubiegłym roku częściej przedstawialiśmy nowych piłkarzy. Wierzymy, że doświadczenie, jakie Fernando zebrał podczas szkolenia od podstaw w Barcelonie, wpłynie pozytywnie na grę naszego zespołu. Od dawna poszukiwaliśmy prawdziwego playmakera i liczymy, że tą lukę wypełni właśnie Fernando. Liczymy, że szybko przebije się do podstawowego składu i będzie mocnym punktem drużyny także w ekstraklasie - powiedział prezes Marcin Animucki.
Hiszpan przywitał się z dziennikarzami bezbłędnym "Dzień dobry" po polsku. Zapewnił, że chce szybko nauczyć się języka polskiego. Przykład Napoleoniego i Ukacha potwierdza, że jest to możliwe. Nowy widzewiak podkreślił, że koledzy przyjęli go serdecznie.
- Gdy dostałem propozycję z Widzewa, długo się nie zastanawiałem. Chcę wykorzystać szanse pokazania swoich umiejętności w klubie zagranicznym i szybko rozwijać się piłkarsko. W Barcelonie, której jestem wychowankiem, bardzo ciężko się przebić do podstawowego składu. To zresztą zrozumiałe, bo to przecież drużyna, która triumfowała w Lidze Mistrzów - mówi Arriero. - Kontuzja, która odnowiła mi się w podczas zgrupowania w Turcji, już została wyleczona. Teraz jest już wszystko w porządku. Na razie jeszcze lekarz nakazał mi treningi indywidualne, później ćwiczyłem w siłowni, ale od przyszłego tygodnia będę już normalnie ćwiczył z całym zespołem - mówi Hiszpan.
- W 1996 roku razem z ojcem oglądałem mecz Widzewa z Atletico w Lidze Mistrzów. Choć porównanie każdego miasta z Barceloną jest trudne, bo to wyjątkowe miasto nie tylko dla mnie, jednak Łódź ma też swój specyficzny urok i to co pokazali mi koledzy z drużyny też robi wrażenie. Mam nadzieję, że inne miejsca w Łodzi też są fajne. Nie jadłem jeszcze schabowego z kapustą, lecz polskie posiłki, które dotąd jadłem, mi smakowały. Zdarzały się ciężkie zimy także w Barcelonie. Z ciekawością zobaczę, jak wygląda mecz podczas tej pory roku w Polsce. W najbliższym meczu jeszcze nie zagram, ale widzę, że moi koledzy bardzo mobilizują się przed tym spotkaniem. Muszę cierpliwie czekać, ale się doczekam i wierzę, że pomogę Widzewowi - kończy Arriero.
Wczorajszy trening przeprowadzono po raz pierwszy na bocznym boisku już w nowych ubiorach treningowych firmy Vigo. Trenowali rekonwalescenci Tomasz Lisowski i Dejan Miloseski. Indywidualnie ćwiczyli Sebastian Madera i Fernando Arriero. Piotr Wlazło załatwiał sprawy osobiste.
Z szerokiej kadry Widzewa ubyło dwóch kolejnych piłkarzy. Po Wojciechu Jarmużu, który przeszedł do Floty Świnoujście, Bartoszu Kanieckim, który został wypożyczony do Concordii Piotrków, Arkadiusz Piechu, który strzelił już gola w ekstraklasie dla Ruchu Chorzów, Robert Kowalczyk i Jakub Kisiel zostali wypożyczeni do czerwca do Tura Turek, w którym od dłuższego czasu byli testowani.
Ąródło: Dziennik Łódzki
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze








