Ekstraklasa
Wydarzenia

Colina w Cidrach?
Czwartek, 14 stycznia 2010, 14:03
Zarząd Podbeskidzia zgodził się, by Martin Matus pojechał na testy do Ruchu Radzionków. Teraz Górale szukają bramkarza.
Martin Matus, słowacki napastnik Podbeskidzia najpierw został wystawiony na listę transferową, a w minionym tygodniu otrzymał od zarządu zgodę na wyjazd na testy do Ruchu Radzionków. W środę Matus wystąpił w sparingu Ruchu z Polonią Bytom i strzelił gola. Popularny Colina (boiskowy pseudonim Matusa) z zespołem Cidrów ma trenować do środy 20 stycznia.
Matusa do Podbeskidzia ściągnął ze Skałki Żabnica trener Marcin Brosz. Słowak imponował grą głową oraz walecznością. W minionej rundzie jednak rzadko pojawiał sie na boisku. W 12 występach strzelił jednego gola.
Tymczasem bielszczanie rozglądają się za bramkarzem. Po odejściu Łukasza Merdy między słupkami stanął Joachim Mikler, ale nie sprostał zadaniu i trafił na listę transferową. W klubie jest jeszcze Paweł Linka, który jednak potrzebuje równorzędnego zmiennika.
W minioną środę w Bielsku miał pojawić się golkiper ze Słowacji, ale ostatecznie nie dotarł na trening Podbeskidzia.
W zajęciach Górali, które odbywają się na boisku w Dankowicach, w halach sportowych w Wilkowicach oraz w Bielsku-Białej przy ul. Bratków, bierze udział aż 36 zawodników. Wśród nich są piłkarze z drugiej drużyny: Piotr Urbańczyk, Marcin Pęszor, Michał Kliber i Paweł Leśniewicz.
Pod okiem trenera Roberta Kasperczyka trenują także dwaj młodzi obrońcy występujący w Śląskiej Lidze Juniorów - Damian Byrtek (rocznik 1991) i Mariusz Mikoda (rocznik 1992).
Wszyscy walczą o wyjazd na pierwszy obóz przygotowawczy zespołu.
Matusa do Podbeskidzia ściągnął ze Skałki Żabnica trener Marcin Brosz. Słowak imponował grą głową oraz walecznością. W minionej rundzie jednak rzadko pojawiał sie na boisku. W 12 występach strzelił jednego gola.
Tymczasem bielszczanie rozglądają się za bramkarzem. Po odejściu Łukasza Merdy między słupkami stanął Joachim Mikler, ale nie sprostał zadaniu i trafił na listę transferową. W klubie jest jeszcze Paweł Linka, który jednak potrzebuje równorzędnego zmiennika.
W minioną środę w Bielsku miał pojawić się golkiper ze Słowacji, ale ostatecznie nie dotarł na trening Podbeskidzia.
W zajęciach Górali, które odbywają się na boisku w Dankowicach, w halach sportowych w Wilkowicach oraz w Bielsku-Białej przy ul. Bratków, bierze udział aż 36 zawodników. Wśród nich są piłkarze z drugiej drużyny: Piotr Urbańczyk, Marcin Pęszor, Michał Kliber i Paweł Leśniewicz.
Pod okiem trenera Roberta Kasperczyka trenują także dwaj młodzi obrońcy występujący w Śląskiej Lidze Juniorów - Damian Byrtek (rocznik 1991) i Mariusz Mikoda (rocznik 1992).
Wszyscy walczą o wyjazd na pierwszy obóz przygotowawczy zespołu.
Ąródło: Dziennik Zachodni
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze








