Ekstraklasa
Wydarzenia
Na Stal silniejszy skład Widzewa
Środa, 11 listopada 2009, 12:01
Tegoroczne zmagania piłkarzy pierwszej ligi zakończy sobotni mecz Widzewa ze Stalą Stalowa Wola w Łodzi (początek godz. 17).
Wiadomo, że bez względu na rezultaty pozostałych spotkań, które odbędą się jutro, przy al. Piłsudskiego lider będzie podejmował ostatni zespół tabeli.
Wiele wskazuje na to, że widzewiacy nie zlekceważą rywali i nie przecenią luksusowej pozycji, w jakiej znaleźli się na finiszu jesieni. Dodatkowej mobilizacji sprzyja lekcja z osiemnastej kolejki, gdy drużyna trenera Pawła Janasa wobec własnej publiczności nie potrafiła strzelić gola drużynie, z którą wygrała 2:0 w Łęcznej na inaugurację rozgrywek.
O poważnym potraktowaniu spotkania ze Stalą świadczą udane mediacje w sprawie Piotra Grzelczaka. Kadrowicz reprezentacji młodzieżowej, powołany na mecze z Danią i Rumunią, wyjedzie na zgrupowanie dopiero po sobotnim meczu ligowym. Oby tylko nie "zaszalał", bo ewentualna żółta kartka eliminuje go z prestiżowych wiosennych derbów Łodzi.
Do dyspozycji trenera będzie już Darvydas Sernas, który wczoraj normalnie trenował z kolegami. Brak przeziębionego reprezentanta Litwy, który osiągnął życiową formę, był w meczu z Łęczną bardzo widoczny.
Na razie biegał po bocznym boisku kolejny ważny nieobecny z piątkowego meczu, czyli Krzysztof Ostrowski. W połowie tygodnia podejmie normalne treningi i ma być w kadrze na Stal.
W siłowni ćwiczył Marcin Robak, który w ostatnim meczu po półgodzinie gry zszedł z boiska z powodu kłopotow żołądkowych. Jego powrót jest szczególnie ważny, bo właśnie najskutecznijeszy strzelec widzewiaków przesądził o wygranej w Stalowej Woli 1:0.
Wygląda na to, że łodzianie wystawią w ostatnim meczu jesieni silny skład i nie ma mowy o testach dublerów. Wypada także pożegnać się z kibicami zwycięstwem.
Wiele wskazuje na to, że widzewiacy nie zlekceważą rywali i nie przecenią luksusowej pozycji, w jakiej znaleźli się na finiszu jesieni. Dodatkowej mobilizacji sprzyja lekcja z osiemnastej kolejki, gdy drużyna trenera Pawła Janasa wobec własnej publiczności nie potrafiła strzelić gola drużynie, z którą wygrała 2:0 w Łęcznej na inaugurację rozgrywek.
O poważnym potraktowaniu spotkania ze Stalą świadczą udane mediacje w sprawie Piotra Grzelczaka. Kadrowicz reprezentacji młodzieżowej, powołany na mecze z Danią i Rumunią, wyjedzie na zgrupowanie dopiero po sobotnim meczu ligowym. Oby tylko nie "zaszalał", bo ewentualna żółta kartka eliminuje go z prestiżowych wiosennych derbów Łodzi.
Do dyspozycji trenera będzie już Darvydas Sernas, który wczoraj normalnie trenował z kolegami. Brak przeziębionego reprezentanta Litwy, który osiągnął życiową formę, był w meczu z Łęczną bardzo widoczny.
Na razie biegał po bocznym boisku kolejny ważny nieobecny z piątkowego meczu, czyli Krzysztof Ostrowski. W połowie tygodnia podejmie normalne treningi i ma być w kadrze na Stal.
W siłowni ćwiczył Marcin Robak, który w ostatnim meczu po półgodzinie gry zszedł z boiska z powodu kłopotow żołądkowych. Jego powrót jest szczególnie ważny, bo właśnie najskutecznijeszy strzelec widzewiaków przesądził o wygranej w Stalowej Woli 1:0.
Wygląda na to, że łodzianie wystawią w ostatnim meczu jesieni silny skład i nie ma mowy o testach dublerów. Wypada także pożegnać się z kibicami zwycięstwem.
Ąródło: Dziennik Łódzki
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze








