Ekstraklasa
Wydarzenia

Sandecja: Wisła? Zamierzamy z nimi wygrać
Wtorek, 13 października 2009, 13:03
Sandecja, choć zwycięska, nie może spocząć na laurach i w meczu w Płocku po prostu musi wywalczyć punkty.
Trzy oczka zdobyte z KSZO, jakkolwiek bardzo potrzebne, nie dają jeszcze spokojnego snu Dariuszowi Wójtowiczowi.
- Punkty nam były potrzebne, bo sytuacja była coraz gorsza - ocenia szkoleniowiec Sandecji Nowy Sącz. - Punkty uciekały i mimo dobrych ocen naszej gry, czekałem na moment, że zagramy słabszą którąś połowę, ale mecz w końcu wygramy spokojnie i bez nerwów.
Wójtowicz chwali piłkarzy i cieszy się, że w zespole jest duch walki i mobilizacja.
- Z utęsknieniem czekamy na mecz w Płocku i mam nadzieję, że w końcu coś wywalczymy - mówi Wójtowicz. - Nie wiem, co mam zrobić, może ja nie powinienem jechać, może jakiś niefart mam. Punkty nam są nadal bardzo potrzebne w meczu z Płockiem, bo nie ukrywam, że szukamy na tę chwilę czwartego zespołu do brydża, czyli do spadku i teraz każda taka różnica punktowa między nami a Wisłą Płock, między nami a Zniczem Pruszków, daje nam jakieś poczucie bezpieczeństwa. Trochę zaniepokojony jestem tym, że Widzew przegrał w Kluczborku , ale taka jest piłka.
Punkty nadal są na wagę złota, bo zespoły bezpośrednio w tabeli za Sandecją, choćby GKS, mają jeszcze zaległe mecze do rozegrania.
- Punkty nam były potrzebne, bo sytuacja była coraz gorsza - ocenia szkoleniowiec Sandecji Nowy Sącz. - Punkty uciekały i mimo dobrych ocen naszej gry, czekałem na moment, że zagramy słabszą którąś połowę, ale mecz w końcu wygramy spokojnie i bez nerwów.
Wójtowicz chwali piłkarzy i cieszy się, że w zespole jest duch walki i mobilizacja.
- Z utęsknieniem czekamy na mecz w Płocku i mam nadzieję, że w końcu coś wywalczymy - mówi Wójtowicz. - Nie wiem, co mam zrobić, może ja nie powinienem jechać, może jakiś niefart mam. Punkty nam są nadal bardzo potrzebne w meczu z Płockiem, bo nie ukrywam, że szukamy na tę chwilę czwartego zespołu do brydża, czyli do spadku i teraz każda taka różnica punktowa między nami a Wisłą Płock, między nami a Zniczem Pruszków, daje nam jakieś poczucie bezpieczeństwa. Trochę zaniepokojony jestem tym, że Widzew przegrał w Kluczborku , ale taka jest piłka.
Punkty nadal są na wagę złota, bo zespoły bezpośrednio w tabeli za Sandecją, choćby GKS, mają jeszcze zaległe mecze do rozegrania.
Ąródło: Gazeta Krakowska
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze








